[Opinia] Dobroludzizm, fajnizm i pacyfizm nie obronią polskich miast

2 kw. 2022

Wojna na Ukrainie pokazała, że to nie dobroludzizm, fajnizm i pacyfizm, a patriotyzm Ukraińców broni niepodległości Ukrainy. Mariupola heroicznie broni pułk Azow. Wiecie, że niedawno żołnierze pułku Azow byli oskarżani o neonazizm? Nie wnikam w szczegóły. Obrona ojczyzny jest szlachetną postawą bez względu na naszywkę na mundurze. Ukraińcy mają swój patriotyzm – a teraz mają swoją walkę o niepodległość. Wyciągnijmy wnioski i zacznijmy troszczyć się o nasz patriotyzm i polskiego ducha. Jeżeli w przyszłości zagrozi nam wojna to nie fajnizm, dobroluzizm i postawa “róbta co chceta” będzie bronić polskich miast. 

Pomoc Ukrainie jest szlachta i leży w naszym narodowym interesie. Nie możemy jednak poprzestać na szlachetnym odruchu serca. Musimy zacząć myśleć o przyszłości i bezpieczeństwie naszego państwa. Tak zrobili Ukraińcy w 2014 roku. 8 lat temu atak Rosji zaskoczył Ukraińców. Żołnierze i obywatele mieli niskie morale – a Rosja z łatwością zajęła Krym i odłączyła od Ukrainy znaczną część Ługańska i Doniecka. Od tego momentu Ukraina wykonała potężną pracę.  Ukraińcy nie tylko zmodernizowali armię, ale przełamali też rosyjską propagandę i wzbudzili w sobie patriotyzm do Ukrainy. Panslawistyczna Wizja Wielkiej Rusi rozbiła się o solidny mur ukraińskiego patriotyzmu. Postawa Ukraińców powinna wzbudzić w nas refleksję. To nie dobroludzizm broni z karabinem w ręku Mariupola. Nie zauważam, żeby ta refleksja była obecna w debacie publicznej. 

Ukraina borykała się z panslawistyczną propagandą Kremla. My borykamy się z inną propagandą. Kreml nie próbuje wzbudzić w Polakach miłości do Matuszki RosijI, taka demagogia jest niewykonalna, ponieważ w Polsce jest zbyt silna awersja do rosyjskiego imperializmu. Jak wygląda propaganda Kremla w Polsce? Wystarczy odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: Jaki wizerunek Polski budowały niektóre środowiska? 

Pożyteczni idioci Kremla twierdzą, że Polska to niedojrzała pół-demokracja, która nie rozumie praworządności i nie dorosła do Europy. W propagandzie Kremla jesteśmy zaplutym karłem reakcji i bękartem (Traktatu Wersalskiego) Unii Europejskiej. Stara śpiewka. Aby osłabić Polskę trzeba obrzydzić Polakom własną państwowość. To nie jest nowy pomysł. Taka sama propaganda atakowała Polskę przed IIWŚ i w PRL-u i taka sama propaganda doprowadziła do rozbiorów Polski. Poetycka interpretacja aktu abdykacji Króla Stanisława Poniatowskiego wykonana przez Jacka Kaczmarskiego wzbudza we mnie grozę. Przeczytajcie: Imperatorowa i państwa ościenne przywrócą spokojność obywatelom naszym przeto z wolnej woli dziś rezygnujemy z pretensji do tronu i polskiej korony”. Niech państwa sąsiedzkie przywrócą spokój naszym obywatelom… przecież takie słowa mogliby wypowiedzieć niektórzy polscy politycy. 

Wyciągnijmy wnioski z postawy Ukraińców. Niepodległość i suwerenność nie są pustymi frazesami. Przestańmy pogardzać patriotyzmem i wyśmiewać się z Polski, wyleczmy się z cholernych kompleksów wobec Zachodu. Zacznijmy walczyć o polskiego ducha i walczmy o szacunek do państwa polskiego, bo wrogowie Polski nie śpią. Możemy zniknąć z map, a Polska może stać się anegdotą na kartach historii, taki scenariusz jest realny. 

Krystian Majewski 

Share This